shya blog

Twój nowy blog

muszę sobie uporządkować kilka rzeczy:
1. narae pw matte
2. volks kun…?
3. unoa
4. mnf voosoo/miyu

5. aparat
6. japonia
7. prezenty gwiazdkowe
8. paryż
9. londyn
10. Frankfurt

trzeba dobrze przeanalizowac wydatki

licencjat

Brak komentarzy

wczoraj się obroniłam.

i jest w tym coś niesamowitego, tak trudno mi w to uwierzyć. już właściwie nie jestem studentką. 

tyle mnie to kosztowało pracy, nerwów i łez. bardzo często myślałam, że nie uda mi sie skończyć tych studiów. i jestem bardzo, bardzo szczęśliwa, że mi się udało.

na razie rozstaję się z japonistyką, zobaczymy co będzie dalej. 

 

w zeszłym roku o tej porze byłam przestraszona i strasznie nieszczęśliwa. uciekłam na mazury, żeby przestać myśleć o wszystkim co zostało w warszawie. 

teraz jestem w zupełnie innym miejscu. udało mi sie osiągnąć bardzo wiele. to był bardzo dobry rok. uspokoiłam się i jestemgotowa na nowe wyzwania. czuję, że z odejściem z japonistyki kończy się ważny etap w moim życiu, ale teraz otwierają sie zupełnie nowe możliwości. mam nadzieję, że wszystko będzie się układało jak najlepiej i że będę miała siłę poradzić sobie ze wszystkim co przyniesie mi los. 

nie żałuję, że wybrałam takie studia. nie było łątwo, było bardzo ciężko. ale zyskałam doświadczenia, których niezdobyłabym nigdzie indziej, spotkałam niesamowitych ludzi i bardzo, bardzo dużo nauczyłam się o życiu i o sobie. 

w tym roku jadę na mazury spokojan, bo nie musze przed niczym uciekać. nie wszystko jest idealne, mam ciągle wiele znaków zapytania w życiu, ale teraz umiem sobie z nimi radzić. 

 

glee- don’t stop believing

Just a small town girl
Livin’ in a lonely world
She took the midnight train
Goin’ anywhere
Just a city boy
Born and raised in South Detroit
He took the midnight train
Goin’ anywhere

A singer in a smokey room
A smell of wine and cheap perfume
For a smile they can share the night
It goes on and on and on and on

Strangers waiting
Up and down the boulevard
Their shadows searching
In the night
Streetlights, people
Livin’ just to find emotion
Hidin’, somewhere in the night

Workin’ hard to get my fill
Everybody wants a thrill
Payin’ anything to roll the dice
Just one more time
Some will win
Some will lose
Some were born to sing the blues
Oh, the movie never ends
It goes on and on and on and on

Strangers waiting
Up and down the boulevard
Their shadows searching
In the night
Streetlights, people
Livin’ just to find emotion
Hidin’, somewhere in the night

Don’t stop believin’
Hold on to the feelin’
Streetlights, people
Don’t stop believin’
Hold on
Streetlights, people

Od września w Romie, a mnie nie będzie:(

 

I dreamed a dream/ Les Miserables

 

There was a time when men were kind

When their voices were soft
And their words inviting
There was a time when love was blind
And the world was a song
And the song was exciting
There was a time
Then it all went wrong

I dreamed a dream in time gone by
When hope was high
And life worth living
I dreamed that love would never die
I dreamed that God would be forgiving
Then I was young and unafraid
And dreams were made and used and wasted
There was no ransom to be paid
No song unsung, no wine untasted

But the tigers come at night
With their voices soft as thunder
As they tear your hope apart
And they turn your dream to shame

He slept a summer by my side
He filled my days with endless wonder
He took my childhood in his stride
But he was gone when autumn came

And still I dream he’ll come to me
That we will live the years together
But there are dreams that cannot be
And there are storms we cannot weather

I had a dream my life would be
So different from this hell I’m living
So different now from what it seemed
Now life has killed the dream I dreamed.

zaliczyłam dziś kompletny spadek formy. wszystko zaczęło się rozpadać a ja zostałam sama na placu boju ze wszystkimi problemami. jak to mam w zwyczaju, skończyła mi się energia przed ostatnią prostą. najchętniej wpełzłabym pod kocyk i poszła spać. czuję, że do 10 sierpnia mam zaplanowany każdy dzień życia, a po 10 jest wielka pustka. 

w wolnych chwilach martwię się na zapas. 

jestem zmęczona, mój organizm też juz ma dosyć. moje lalki głośno krzyczą z pudełek o chwilę uwagi. chyba zabiorę je na mazury i będę dziergać pod masztem:(

trudno, jakoś to będzie. jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.

narae

Brak komentarzy

zdecydowałam sie w końcu że narae jednak pozosanie christine.  czeka mnie jeszcze duzo pracy zanim będzie wyglądać sensownie. 

1. przykleić drut w kostce pamiętając żeby zawczasu założyć haczyk.

2. podkleić kostkę i wzmocnić ją epoxy

3. domyć makijaż i skończyć sandowanie buzi

4. zadecydować co z łapkami- rozdzielić palce i powyginać

5. wypróbować działania wybielające:) w końcu co mi szkodzi

6. uszyć jakieś ciuchy

7 zblushować ciałko

8. wysłać na makeup

9. kupić oczy i rzęsy

10 . w sumie t powinno być na początku- wymyśleć kompletną stylizację wcześniej niż za dwa lata

żyję!

Brak komentarzy

awaria komputera trwa. a że mam licencjat na dysku to zdecydowanie nie planuję gwałtownych ruchów. 

poza tym w sobote byłam nameecie lalkowym i czuję sie absolutnie pełna pomysłów. 

lalkowa lista zakupów:

1. oczy dla narae, 10 glass, pewno szare albo niebieskie

2. peruka, 6-7, dla narae na pewno jakaś z leek albo corbi

3. makeup narae

4. buty dla obydwu

5. silikonowe podkładki do jointów, dwa zestawy

6. płyn do wigów

7. headmask

8. bielizna…

poza tym powinny się dorobić paru ubranek, blusha łapek a narae blusha całości. 

absolutnie najpilniejszą sprawą jest pęknięta kostka narae z którą nie bardzo mam pomysł co zrobić. pewno nalezałoby ją zakleić epoxy ale kompletnie mnie na to teraz nie stać. 

 

maj miesiącem bezlalkowym!

maj miesiącem wychodzenia z długów, ech…

oszczędzanie mode on. 

ps: i znowu rozwaliłam sobie zęby. 

 

grr

Brak komentarzy

nowa wishlista:

1. dz felian- JEST!
2. narae 43- JEST!
3. unoa sist
4. mnf miyu
5. narae 43 sf
6. volks sd sara
7. aren
8. houn(szalejemy!)
9. tania albo tatiana
10. jakaś volksowa panna sd:)

narae

Brak komentarzy

mała nadjeżdża a ja przebieram nogami z niecierpliwości:)

fart

Brak komentarzy

kilka drobiazgów udało mi się ostatnio załatwić. i jedną Ważną Sprawę też. zdecydowałam się na wyjazd na 9 miesięcy.

a teraz zdecydowałam sie kupić narae.
pieniądze wysłane, przy pomyślnych wiatrach będzie w domu do piątku.
nie mogę sie doczekać!

spełni sie moje marzenie.
i to jedno z tych większych.

pojawiła się na horyzoncie szansa na spełnienie jednego z moich marzeń.
takiego, które będzie wymagać wiele pracy, ale chyba warto.

bardzo się stresuję dokonywaniem ważnych wyborów. mam wsparcie i mnóstwo zapewnień, że dam sobie radę. ale i tak czjuę się jakby ktos przejechał po mnie walcem.

nie lubię podejmować ważnych decyzji.


  • RSS